December 30, 2015

PODSUMOWANIE.






STYCZEŃ
Dokładnie 12 stycznia pierwszy raz spotkałam się z Arturem i, nie ukrywam, zmieniło to bardzo wiele w moim życiu - na lepsze. Zaczynając od tego, że motywował mnie do wcześniejszego wstawania, do nauki, a kończąc na tym, że zmienił mnie od środka. Kiedyś byłam zagubioną, smutną i co chwilę płaczącą dziewczyną. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że jestem pewną siebie, (staram się być) dojrzałą i przeważnie uśmiechniętą dziewczyną. Moje lenistwo bez Artura też sięgało zenitu,teraz jest znacznie lepiej i z tego miejsca (chociaż rocznica jeszcze przed nami) chciałam Mu najmocniej na świecie podziękować za to, że jest. Za ten wspaniały, cudownie przeżyty rok:) Za każde ciastko w cukierni, każde wygłupianie się w domu, czy spanie i leniuchowanie. DZIĘKUJĘ :*


LUTY
Hmm... Co takiego było w lutym... Walentynki! Nie były nadzwyczajne, ale dla mnie wyjątkowe. Pamiętam, że poszliśmy wtedy na spacer nad rzekę i przestraszyła mnie kuropatwa, haha. Wtedy już zaczęłam poprawiać wiele ocen i stawałam się lepsza z dnia na dzień:)


MARZEC
Tutaj chyba warto wspomnieć o dniu kobiet i o pierwszej niespodziance od Artura (wybaczcie mi, ale ten rok jest z Nim bardzo ściśle związany, haha, ale spokojnie! O blogu zacznie się w maju :D). Pamiętam, że byłam w szkole, a Artur pisał, że jest chory i źle się czuje. Jednak kiedy wróciłam do domu i weszłam do swojego pokoju, zobaczyłam Jego kurtkę, a później wszedł z herbatką w ręce, haha. Strasznie miło to wspominam:)


KWIECIEŃ
Moje 17 urodziny. Nie były jakieś super specjalne, bo takie będą (mam nadzieję) w tym roku osiemnaste :D Mam urodziny w tym samym dniu, co mój młodszy o 2 lata brat. Mamuśka zrobiła nam pyszny, słodki torcik i świętowaliśmy sobie w takim malutkim gronie. Jako że moje urodziny wypadły na Wielkanoc, to Artur spędził u mnie kilka dni i zjedliśmy też razem śniadanko wielkanocne. Dostałam wtedy od Niego rzecz, z którą od tamtej pory się nie rozstaje - naszyjnik z wisiorkiem nieskończoności:)


MAJ
No i tutaj założyłam bloga. Dokładnie 27 maja napisałam swój pierwszy post, o fotografii makro. Ogólnie jestem zaskoczona swoją (mimo wszystko, haha) systematycznością, jeśli chodzi o działalność tutaj. Jestem z siebie dumna, że tym razem nie poniósł mnie mój słomiany zapał i mam nadzieję, że jednak coś z tego będzie, a przy zakupie aparatu, remoncie domu, i innych tego typu sprawach, wszystko rozwinie się w szybkim tempie:)


CZERWIEC
Upragniony koniec roku szkolnego. Dużo się wydarzyło - nowa szkoła, nowi ludzie. Bardzo ciężko było mi się zaaklimatyzować. Później 'straciłam' koleżankę, czego zupełnie nie żałuję, bo wiele mnie to nauczyło i dodało wieeele pewności siebie. Trudno było siedzieć samotnie na ławce z telefonem w ręku, ale dzięki temu też poznałam bliżej Klaudię, z którą trzymam się do dziś:) No i chłopaków, z którymi zawsze jest śmiesznie:D


LIPIEC
8 lipca pojechałam z Arturem i Jego znajomymi na krótkie, bo 3-dniowe, wakacje nad Sanem. Mieszkaliśmy w bardzo fajnym domku, do wody mieliśmy kilka kroków. Cały wyjazd wspominam mega pozytywnie! Nigdy w życiu tyle się nie śmiałam, co wtedy:D Teraz, kiedy słyszę ciupazeckę, takiego janicka, albo dziewczynę w bikini - od razu mam przed oczami właśnie ten wyjazd, haha:D Liczę całym serduchem na to, że powtórzę to także w 2016 roku :))


SIERPIEŃ
Trzecie wakacje za granicą z całą rodziną (a w takim składzie pierwsze). 14 sierpnia zapakowaliśmy się w samochód i pojechaliśmy przed siebie, do Chorwacji. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że wow, ja tam byłam! Droga kojarzy mi się z okropnym zmęczeniem, spaniem w samochodzie i potworną duchotą. Później długie szukanie apartamentu w upalnym i zatłoczonym mieście, ale kiedy już się trochę rozpakowaliśmy, wykąpaliśmy i poszliśmy nad Adriatyk... Jak o tym myślę to ponownie zapiera mi dech :) Jednym z moich marzeń w tym 2016 jest taki wyjazd z rodzinką - ale też z Arturem. Chciałabym spacerować z nim tamtymi uliczkami, słuchając tamtejszej muzyki, chodzić brzegiem morza i kąpać się w nim o 2 nad ranem :D Polecam taki wyjazd każdemu:) Małe niebo na ziemi.


Oprócz tego byłam jeszcze na weselu, pierwszy raz od jakiś 9 lat, haha. Było bardzo fajnie, choć szybko poszliśmy spać. Żałuję, że nie było więcej zabaw, że nie było więcej muzyki, żeby potańczyć:) Jednak wszystko bardzo fajnie wyszło, trochę tańczyliśmy, śpiewaliśmy. Świetnie się bawiłam.


WRZESIEŃ
No i niestety do szkoły. Jednak już z nowym nastawieniem, z uśmiechem i postanowieniem "kurczę! Wezmę się za siebie". Piątka za piątką, wszystko szło fajnie, i idzie do tej pory, chociaż półrocze już za pasem. Swoją drogą mogę się dumnie pochwalić tutaj swoją średnią 4.53 i ambicjami na czerwony pasek! A co! Od września dużo bardziej polubiłam szkołę, ludzi w klasie. Nawet wstawanie o tej 6:30 przestało byś takie uciążliwe, haha.


PAŹDZIERNIK
Nie wiem czy w październiku wydarzyło się coś wielkiego. Na pewno blog zyskał bardzo dużo. Coraz więcej z Was prosiło o szablony, przez co zyskiwałam więcej obserwatorów, tfu! Nie lubię tego słowa! CZYTELNIKÓW! Fajnie, że jest Was już taka garstka. Bardzo miło mi jest, kiedy zauważam, że osoby w komentarzach się powtarzają. Wtedy wiem, że zaglądają systematycznie, że jednak trochę ciekawi je to, co tutaj publikuje. Każdej z Was ogromnie dziękuję! Myślałam tutaj o wyszczególnieniu paru osób, jednak boję się kogoś pominąć, i później będziecie musiały mnie zlinczować, haha:D DZIĘKUJĘ KAŻDEJ Z WAS, ZA KAŻDY KOMENTARZ :*!
LISTOPAD
5 listopada - urodziny Artura. Nagrałam dla Niego film i dostał ode mnie jeszcze parę głupot (klik). Bardzo fajnie wspominam ten miesiąc. Artur znalazł pracę, później kupił od brata samochód, wszystko zaczęło ładnie się układać, prostować. Zaczęłam czuć się ustatkowana i stabilna, po prostu.


GRUDZIEŃ
Mikołajki, przerwa świąteczna. Bardzo fajnie zleciał mi tegoroczny grudzień, jednak żałuję, że tak mało oferował mi śniegu :( Bo z tego co pamiętam, tak pięknie ośnieżone wszystko było raz. Jednak w dalszym ciągu trzymam mocno kciuki za zimę i wierzę, że jeszcze nas zaskoczy:D Żałuję też, że nie udało mi się wybrać na łyżwy, ale tutaj też jeszcze nic straconego, w końcu mam jeszcze czasu, a czasu!


Ufff. To już chyba tyle z podsumowań. Myślałam, że połączę podsumowanie z postanowieniami, ale zrobię to mimo wszystko w osobnym poście.

2015 w liczbach
34 posty
5880 wyświetleń
44 obserwatorów
280 komentarzy

Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję! Za to, że po prostu tutaj jesteście i dajecie o sobie znać! Każdemu z Was gorąco życzę w tym nowym roku przede wszystkim zdrowia, bo to najważniejsze i bez niego ani rusz, pieniążków, bo zawsze się przydają i wolnego czasu, bo jego zawsze jest za mało:)

BUZIAKI!!! :*

instagram     snap: paulaflacko

7 comments:

  1. Świetny post! :)
    Też mam nadzieję, że jeszcze spadnie śnieg!

    http://bynola.blogspot.com/?m=1

    ReplyDelete
  2. Świetna relacja kochana :* Życzę dużo wytrwałości na kolejny rok :)

    ReplyDelete
  3. Bardzo podoba mi się twoje podsumowanie! Jest inne niż wszystkie i chyba o to chodziło. Życzę ci wszystkiego co dobre na ten nowy rok! Szczęścia ze swoją drugą połówką i samych sukcesów!
    Zapraszam do mnie - klik ♥

    ReplyDelete
  4. Dziękuję Ci kochana za komentarz! Widzę, że miałaś udany rok, ale mam nadzieję, że następny będzie o wiele lepszy. Dużo szczęścia i miłości z Arturem, jesteś przeuroczy. Tak poza tym pasuje Ci w czerni! :*
    O właśnie, byłaby jakakolwiek możliwość, żeby z Tobą popisać i się poznać? Pozdrawiam. :)

    ReplyDelete
  5. jaaaki miso *-*
    bardzo fajne podsumowanie
    mój blog

    ReplyDelete
  6. Świetne podsumowanie :). Miałaś szalony rok :D! Ja w tym roku Bułgaria, a w przyszłym właśnie Chorwacja, jeśli się uda :). O mamy tyle samo lat :D.
    Życzę Ci, żeby 2016 był również udany
    no i szalonego Sylwestra :)
    www.aleksandraczaja.blogspot.com - zapraszam do mnie, mam nadzieję, że przeczytasz i skomentujesz, będzie mi miło niezmiernie :)).

    ReplyDelete
  7. Ooo jakie fajne podsumowanie.
    Wyglądacie razem z chłopakiem słooooodko ♥ :D

    Zapraszam-Official Patty ! :)

    ReplyDelete

Dziękuję za każde wyskrobane słówko !♥
Thank You for every written word !♥