Powrót.

Cześć!
Tytuł można interpretować na mnóstwo sposobów, ale w tym poście chodzi mi o jeden konkretny powrót. Powrót mojej trzeciej miłości (zaraz po moim chłopaku i jedzeniu, haha) - a mianowicie powrót mojego aparatu!:) Jako że w piątek wyjeżdżam na Chorwację, rodzice w końcu się wzmogli i zanieśli aparat do naprawy^^ Tytułowy powrót bardzo się przeciągał - z poniedziałku na piątek, z piątku na kolejny poniedziałek, i tak trafił do mnie wczoraj ♥ 





W jednym z pierwszych postów pisałam już czym fotografuję. Nie jest to wymarzona lustrzanka canona, a jedynie zwykła cyfrówka (FujiFilm S3200), która niestety przestaje mi wystarczać. Chcąc, nie chcąc, musiałam się w końcu wybrać na jakąś skromną sesję i tak właśnie udałam się z moją kuzynką, Kingą,do lasu *haha*. Zerknijcie,co udało nam się stworzyć!








No i pomęczę Was jeszcze trochę moją buźką :D !



*bluzka-new look*
*spódniczka-sh /nn/*
*buty-sh /atmosphere/*


*bluzka i spódniczka-sh*


Oczywiście nie mogło zabraknąć selfie!:D

Przepraszam Was za okroopnie słabą jakość niektórych zdjęć. Po prostu kiedy weszłyśmy w głąb lasu, praktycznie żadne światło tam nie docierało, przez co aparat wariuje i stwarza straszne szumy, fu. W każdym razie jestem w sumie zadowolona z tej sesji, chociażby dlatego, że była mega spontaniczna i fajnie się bawiłam stojąc znowu przed i za obiektywem <3 

Możecie też zauważyć, że zafarbowałam włosy :D! Zrobiłam to już jakiś czas temu, ale jakoś nie pasowało mi wklejać tu swoich selfie *halo, ładnie wyglądam w takich włosach?* haha, no więc efekty możecie zobaczyć teraz :D

BUZIAKI ! :*