Jak radzić sobie z upałem?

Cześć kochani!
    Osobiście uwielbiam ciepło, ale nie upały, które teraz dają się we znaki, przynajmniej u mnie. Chciałam Wam dzisiaj pokazać jak ja sobie z nimi radzę i co robię w takie gorąąące dni.

#1 Koktajl z lodami ♥
     Zaczął się sezon na truskawki, wiadomo. Mama ostatnio kupiła 10kg tych pysznych owoców, więc z części zrobiła dżemy, a reszta została dla nas - dla mnie i mojego rodzeństwa. Muszę przyznać, że sama zjadłam ich chyba najwięcej, no i robię sobie z nich genialny koktajl.
     Najpierw wwrzucam truskawki, później trochę śmietany, cukru i lodu. Jak już wszystko mi się ładnie utrze na jednolity gęsty koktajl wyciągam z zamrażarki lody - obowiązkowo czekoladowe(♥♥♥) i wrzucam do szklanki. Koktajl jest na tyle gęsty, że nie utoną, a ślicznie wyglądają! Później, jeśli akurat jest w domu, polewam całość polewą do lodów - truskawkową. Wszystko niesamowicie apetycznie wygląda, a w smaku jest równie niebiańskie! Oprócz tego koktajl jest mega orzeźwiający!:)



#2 Dopiero po 13.
Otóż to! Z domu wychodzę mniej więcej dopiero po 13, bo wtedy jest najgoręcej. No chyba, że jestem w szkole - wtedy często wychodzę na przerwy na zewnątrz, nawet w tych godzinach. W mojej szkole w środku zazwyczaj jest przyjemnie chłodno. Jest całkiem spora, a okna cały czas są otwarte, więc uczyć się w takich chłodnych klasach jest naprawdę przyjemnie. Poza tym 5 minut drogi od szkoły jest sklep, co też jest na plus. Możemy pójść tam na przerwie, żeby kupić picie, czy lody.

#3 Woda.
No wiadomo, to chyba oczywisty sposób na gorący dzień. Jakieś 10min od domu mam rzekę - Wisłok. Choć nie nadaje się za bardzo do pływania, to do pluskania nóg, ochłodzenia się i posiedzenia nad chłodną wodą - na pewno! Często też jeżdżę z rodzinką, czy znajomymi nad duże rzeki, fajne kąpieliska albo na basen otwarty. To naprawdę świetny sposób na upały! Jeśli jednak jest tak gorąco, że nie mam ochoty nigdzie iść, a tym bardziej jechać rowerem - zawsze mogę włożyć nogi do basenu dzieciaków albo zwyczajnie wziąć chłodny prysznic/kąpiel. Mogłabym siedzieć w takiej wodzie godzinami - seerio !

   


#4 Nicnierobienie w bikini.
To również jest fajne rozwiązanie. Można ubrać się w bikini i pójść się poopalać, a kiedy zrobi się za gorąco, wypić koktajl i położyć się do łózka przy otwartym oknie. Nicnierobienie to w zasadzie moje hobby, które chyba zabiera mi najwięcej czasu, haha. Mój pokój znajduje się na samym końcu domu, więc jest tu przemiło chłodno. Oprócz tego mam też drzwi bezpośrednio prowadzące na zewnątrz *tak, w pokoju* i łazienkę za drzwiami *tak, tylko moją* - dlatego m.in. spędzam tu całe dnie!♥♥



#5 Wasz sposób na 30-stopniowe upały.
No właśnie:) Jakie Wy macie sposoby na takie dni? Co wtedy robicie? Idziecie na lody ze znajomymi, czy wolicie poleżeć w bikini ze szklanką wody z lodem albo wziąć zimny prysznic? Komentarze są Wasze ! :*



Buziaki !♥